To czego się dziś nauczyliśmy:
System gry z Montolivo na defensywnym pomocniku nie funkcjonuje, gdy obok niego jest statyczny rozgrywający w stylu Poliego.
Zresztą, system z Monto funkcjonował dzięki świetnej formie Monto i Balo. Dziś obaj byli w kiepskiej.
Resztę już wiedziałem, ale powtórzę, żeby do niektórych dotarło:
Milan potrzebuje defensywnego pomocnika. Nie Ljajicia. Aktualnie powiedziałbym, że bardziej od Ljajicia potrzebujemy bramkarza, defensywnego pomocnika, środkowego obrońcy, mezz'alę i prawoskrzydłowego/trequartistę (w zależności od systemu). W dowolnej kolejności.
Później można myśleć o Ljajiciu. To nieprawdopodobne, jak tak wielu fanom wyłączyło się myślenie, bo Ljajić jest blisko, a zrobił parę ładnych kiwek na youtube. LUDZIE - to nie w ten sposób się wygrywa mecze.
Kurde, NIKT poza Romą w lidze włoskiej po niego nie idzie. Ani Juventus, ani Inter, choć do obu ekip pasuje jak do Milanu (tzn. słabo) - oni po prostu wiedzą, że ważniejsze są aktualne potrzeby od głupiej zachcianki.
Czy Robinho nam ten mecz wygrał? Czy Balotelli nam ten mecz wygrał? Czy zrobił to Faraon?
A wiesz, oni wszyscy są co najmniej tak błyskotliwi w rozegraniu jak Ljajić.
Balotelli jest straszny. Brak mi słów na jego podejście. Nienawidzę takich graczy. Asysta w moich oczach nic nie zmienia w odbiorze jego postawy.
Zła wiadomość jest taka, że dziś przegraliśmy nie tylko mecz z Weroną, ale też wiele innych, bo to doskonały materiał do analizy. Dobra jest taka, że Allegri nie będzie wielu meczów grał w takim systemie.



