Nie mówię, że nie. Ale mecz do ciekawych nie należał i właśnie z tymi ,,drewniakami" mogli wygrać wyżej gdyby byli skuteczniejsi. Reasumując, gdy dzisiaj rozpoczynał się mecz z Aston Villą, sądziłem że ta niesiona wysoką wygraną nad Arsenalem (jakby nie patrzeć 3:1 jest) natchnie ich i bardziej potrząsną Liverpoolem. Oczywiście trochę zmieniam zdanie bo tamtego posta pisałem przed końcem 1 połowy. W drugiej już nie było tak kolorowo i Aston Villa miała sytuacje. Szczególnie ciekawi mnie jak dalej będzie się rozwijał BentekeDaaaamian pisze:Mówisz o tym spotkaniu, w którym Liverpool ostrzeliwał przez niemalże 90 minut bramkę drewniaków ze Stoke? Musiałeś oglądać inny mecz.
E:Sorry Daaaamian, źle mi się wcisnęło na klawiaturze



