Robinho chyba sam chciał wtedy wrócić do Brazylii, swój pierwszy sezon dla City miał całkiem niezły. Natomiast jego słabe zagrania w błękitnej koszulce kojarzą mi się głównie z tą stratą piłki - epickie. Nie zmienia to fakt, że Robinho od dłuższego czasu, gdy tylko mam okazję go zobaczyć, sprawia wrażenie gościa, któremu się totalnie nie chce - skill jest, ale zaangażowanie zerowe.(L)oczkerson pisze:Robinho na 3 lata w Milanie dobry miał tak naprawdę tylko debiutancki sezon. Wcześniej też przecież tak prezentował się w City, że wysłali go do ligi brazylijskiej. Moim zdaniem większe szanse są na to, że znów będzie marny, niż, że będzie grał na miarę swoich możliwości.



