mecz rzeczywiście nie porwał, ale często szlagiery są nudnawe, bo nikt tego nie chce przegrać. Mourinho nie krył, że liczy na remis, jak już wprowadzał w końcówce Mikela za Schurrle zdaje się. W ogóle nie wiem co Niemiec robił w ataku, on zdaje się w ostatnim czasie pracował na bramki Kiesslinga, a teraz na niego mieli grac? Nie dostawał podań, nie pokazywał się na pozycji, nie było z niego żadnego pożytku. Podobał mi się z kolei Rooney. Nie wiadomo było czy zagra, mówi się, że odejdzie, a był jednym z aktywniejszych, jesli nie najbardziej aktywny.
Zgodzę się z redem, że Clev zasłużyl na miano MOTM (ponoć Terry nim został wybrany). Świetny występ młodego Anglika, dużo pomagał Carrickowi, choć tak jak wszyscy inni, w ofensywie niewiele pokazał.



