- Urban to jest trener, który nie ma jaj. Do cholery, w 1. połowie Furman zawalił dwie bramy, zero dośrodkowań celnych, a my mamy do odrobienia 3 bramy. Czy nie można było przypuśćmy w 30 minucie wpuścić Ojamę i zagrać z Vrdoljakiem na defensywnym? Na ławce brak Dwaliszwiliego i Pinto. Do tego w składzie Bereszyński po kontuzji, a do dyspozycji dobry Broź, który nawet nie usiadł na ławce. Każdy głupi by się domyślił, że może być różnie i może się przydać. Dalej, 2. połowa zero zmian. OK, 60 minuta i nadal brak zmian. No [k****], jak gra się nie klei to chyba wiadomo, że trzeba coś zmienić? Jezu, gdyby tutaj był taki Nawałka to na pewno by to inaczej wyglądało.
- Urban to minimalista, a do tego słaby taktyk i strateg. Ktoś kto chce bronić 1:1 z Bukaresztu z taką drużyną jak Steaua to dla mnie dziwna osoba.
- Motywacja to chyba coś czego Urban nie posiada. Nie umie opierdolić, nie umie zmobilizować.
- Piłkarze to też jacyś niepoważni. Wychodzą na mecz i spętani na maxa. Zero ambicji, woli walki, nic. Vrdoljak jak zwykle myśli pół godziny, aż traci piłkę, Furman idzie jak junior na raz.
- Jest druga połowa, 2:1, potrzeba dwóch bramek. Co robi Legia? Klepie w środku i podaje do obrony.
- Po jaką cholerę kupować Pinto czy Augusto skoro oni i tak nie grają? Te pieniądze trzeba było wydać na konkretnego napastnika, bo Sagan to się nadaje na ligę polską.
Legia w 3 minuty przepierzyła cały mecz w Bukareszcie. Urban w wywiadzie dla C+ mówi, że on na piłkarzy nie krzyczy, bo nie ma sensu. No fajnie było, przygoda było, ale trudno, jest LE. Z taką mentalnością to daleko się nie zajedzie.
Reasumując, Steaua to bardzo dobra drużyna i gratuluję awansu, jeszcze nie jednej drużynie urwie punkty. Powodzonka!



