Akurat wczoraj przy pierwszym golu nie zawalił. 3 piłkarzy się tu źle zachowało. Najpierw Bereś odskoczył od gościa, którego krył, Rzeźnik zaczął się motać, a na końcu Furman dał się zakręcić, bo poszedł na raz. Dossa w zasadzie nie miał udziału w tym golu. Jedynie zasłonił Kuciaka, ale to da się zrozumieć - chciał blokować strzał.emdżej pisze:Jak Legia traci bramkę to wiadomo, że w pobliżu był portugalski Cypryjczyk.
Przy drugiej bramce mógł się zachować lepiej, ale tu w zasadzie rozpaczliwie próbował ratować sytuację po idiotycznej stracie Vrdoljaka. Ten skok był mocno naiwny, ale ciężko przypisywać mu dużą winę. Napastnik był sprytniejszy. Może mógł być lepiej ustawiony, trochę niepotrzebnie zawęził z Rzeźniczakiem środek, ale w pierwszej kolejności to gol Vrdoljaka, bo na taką zabawę w środku nie ma usprawiedliwienia.



