Transfer Matriego byłby kompletnie zbędny, ale na razie nie ma tak wielu i wiarygodnych informacji, by dyskutować o tym jako o możliwości. Mam wrażenie, że Matri służy po prostu jako wypełniacz czasu dla prasy, jak zresztą co okienko.
Transfer Ljajicia do Romy to fantastyczna wiadomość, idzie za nią jednak ponura nauczka: Galliani jak się zafiksuje na jakiejś kretyńskiej idei (tu: transfer zbędnego Ljajicia), to potrzeba aż innego klubu, by mu uniemożliwił skrzywdzenie Milanu kupowaniem zbędnego piłkarza.
Dla osób nierozeznanych z sytuacją Ljajicia śpieszę z przykładem: jego zakup to byłoby coś takiego, jakby United mając Hernandeza, Van Persiego, Welbecka i Rooneya kupiło sobie Lewandowskiego zamiast Fellainiego, bo ich stać. Że zbędny? Że inne pozycje wymagają wzmocnień? Że atak nie osłabia drużyny? Nieważne, trzeba korzystać, skoro jest dostępny. A teraz dodajcie do tego fakt, że kupno Ljajicia to byłoby wydanie co najmniej połowy, jak nie więcej, całości pozostałego budżetu transferowego (który będzie, jeśli Milan się w ogóle zakwalifikuje). Powiedzieć, że ściągnięcie Ljajicia byłoby głupie, to nic nie powiedzieć.
Smutne jest to, że przez ostatnie lata ekscytowaliśmy się transferami niezbędnego napastnika (Balotelli) czy sagami w temacie niezbędnych zakupów: świetny pomocnik (Fabregas), świetny ofensywny pomocnik (Hamsik), świetny obrońca (saga z Mexesem z wygasającym kontraktem), a w tym okienku uwagę fanów na długie miesiące przykuł transfer całkowicie zbędny.
Wierzę, że nie kupimy Matriego i Allegri z Gallianim skupią się na innych rzeczach. Transfer Matriego miałby sens moim zdaniem, gdybyśmy wcześniej wzmocnili obronę, środek pomocy i ofensywnego pomocnika jednym transferem: wtedy przechodzimy na 4-3-1-2, kupujemy Matriego i naprzód. Trudno jednak sobie wyobrazić, by Milan przeprowadził tyle tak ważnych transferów na raz.
Dziś trzeba awansować, bo brutalna rzeczywistość jest taka, że jeśli nie awansujemy, to ściągniemy Birsę i zostajemy z co najwyżej z tym, co mamy.
Jeśli potwierdzi się, że dziś gramy: Abbiati - Abate, Zapata, Mexes, De Sciglio - Montolivo, De Jong, Muntari - Boateng, Balotelli, El Shaarawy, to moim zdaniem mamy duże szanse na awans po dobrym meczu. Allegri wyraźnie na konferencji powiedział, że problemem z Hellas był brak koncentracji i motywacji (sam się za to obwinił i bardzo dobrze: spieprzył nam trener mecz bardziej od graczy), więc mam nadzieję, że dziś tego nie zabraknie. A jeśli tak, to wygramy.



