Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 28 sie 2013, 21:42

rekinho pisze:stop, bo jeszcze ci ktoś uwierzy. boateng sam siebie zmarnował przez kiełbie we łbie i przerost ego, kiwanie się z trzema przeciwnikami albo oddawanie 10 strzalów na mecz kiedy ma się lepiej ustawionego partnera z druzyny nie jest kwestią pozycji tylko bycia gwiazdorem, ile razy jeszcze trzeba to powtarzać
Nawet jak to powtórzysz tysiąc razy, to nadal wciskaniem bzdury opartej tylko na własnych uprzedzeniach nic nie zyskasz, świata i faktów nie zmienisz.
Boateng był świetny zawsze, gdy grał na środku pomocy, za to bardzo rzadko na skrzydle (i to tylko w ważnych meczach). Niezależnie od tego, czy był godnym podziwu koniem na treningach w sezonie mistrzowskim, czy walniętym gwiazdorkiem jak przez ostatnie dwa lata.

Co do meczu:
Milan gra świetnie, oby tak dalej.
Balotelli jest znakomity dziś, całkowicie dla zespołu gra, szkoda tylko, że nie potrafił być taki opanowany i, jak to mawia Allegri, "kliniczny", gdy tego było trzeba z Hellas. Smutny wniosek jest taki, że gdzieś w nim nadal siedzi oszołom, tylko dziś stawka meczu go przygniotła. Oby tak grał co mecz, to będzie w gronie 3-5 najlepszych atakujących na świecie za jakiś czas. Jeśli tak będzie grał od święta, to zmarnuje olbrzymi potencjał.
Zawsze, gdy widzę go w takiej formie jak dziś, zachodzę w głowę co to za piękny sport. Balotelli to wariat jakich mało poza boiskiem, rzadko się takich nawet we własnym życiu spotyka, a na murawie robi rzeczy wielkie.

Wróć do „Włochy”