Druga część Madrytu to takie same buraki jak ta pierwsza. Nie spodziewałem się po nich tego.
Neymar już daje pierwsze oznaki bycia piłkarzem Barcy. Piękne górne podanie do niego w drugiej połowie, a ten zamiast zasadzić z całej siły w bramę, podał gdzieś do nikogo w pole karne. Nieważne kogo kupimy i tak zniszczy go ta durna zasada wchodzenia z piłką do bramki.
Dzisiaj chciałbym grupę: Barcelona - Marseille - Bayer Leverkusen - Austria Wien. Niezła grupa śmierci może się trafić z PSG, BVB i Napoli



