Bądźmi poważni. Zeszła runda była dla Milanu fenomenalna, a jej ocenę trochę utrudnia fakt takich meczów jak z Fiorentiną, gdzie gdyby nie sędziowie, to Milan dużo szybciej by zdobył 3 punkty i zapewnił sobie trzecie miejsce (albo i powalczył dłużej o drugie).mete pisze:Naprawdę? To szczytem dla nas ma być walka o LE? Nie oszukujmy się - Viola, Roma i Napoli się znacząco wzmocnili. Juventus jest poza zasięgiem a Inter wreszcie ma trenera. Z taką kadrą nie mamy szans na LM. To już nawet nie jest śmieszne, ale te ekipu wydaje więcej na transfery niż my.Po tym okienku Galliani doprowadził mnie do takiego stanu, że byłbym zadowolony nawet z samego Hondy i oddania Nocerino, Traore, Antoniniego, Zaccardo i bez Birsy. Niech ta kadra się wreszcie odchudzi do jasnej cholery, bo nadal mamy 30 graczy, a więcej wskazuje na więcej niż mniej piłkarzy.
Inter ma trenera, który wcale nie musi osiągnąć wielkiego sukcesu. Roma zrobiła rewolucję, która wcale nie jest pewna sukcesu, niektórych z jej piłkarzy się przecenia, inni wcale nie byli wielcy, a pozbyli się trzech swoich gwiazd. Mają potencjał, zgoda, ale Acerbi też miał. Fiorentina jest groźna, owszem, ale też się osłabiła. Milan natomiast się nie osłabił, a może się jeszcze wzmocnić, mówimy o ekipie, która zdobyła tylko punkt mniej od Juventusu w rewanżach. Nie chodzi mi tu o to, że nawiążemy z nimi równą walkę (choć przecież różnica jest mniejsza, niż między ekipami dwa lata temu, gdy zdobyli mistrzostwo będąc underdogiem), ale o to, gdzie jesteśmy na tle rywali. Napoli też nie musi eksplodować. Mamy duży atut w postaci utrzymania tego samego trenera.
Ja obecnego Milanu nie zamierzam ani przeceniać w oparciu o wczorajszy mecz, ani nie doceniać w oparciu o mecz z Hellas. Tak nakazuje zdrowy rozsądek, polecam. Ta porażka bolała, ale trudno, by było szokiem widzieć tę ekipę tak lekce sobie ważącą rywali w przeddzień decydującego dla sezonu meczu.
Mecz wczorajszy jest do ściągnięcia. Obejrzyj go jeszcze raz, zobacz, jak grał Muntari i zastanów się, czy Eriksen naprawdę byłby niezbędny po transferze Hondy. Zgadzam się, myślałem tak jak Ty, ale Allegri wyraźnie idzie w kierunku pewnej wariacji 4-2-3-1 i w tej sytuacji transfer obu Hondy i Eriksena byłby luksusem, na który obecnego Milanu nie stać, a wątpliwe, by któryś przyszedł tylko dla rywalizacji z drugim. Muszę powiedzieć, że po wczorajszym meczu na plotki o Eriksenie patrzę już inaczej.
O tych spotkaniach z Eriksenem też nie przesadzaj. Mieliśmy podejrzenie, że się spotykał z Milanem, ale nikt tego nie potwierdził.
Pewnie, chciałbym widzieć Sakho, Eriksena, Hondę, Matriego i jeszcze paru innych nowych graczy, ale to nie tak, że jeśli ich nie ściągniemy, to nastąpi koniec świata. Po paru transferach moglibyśmy powalczyć o mistrzostwo, ale bez nich nadal będziemy faworytami do walki o LM. Jeśli nie wierzysz, to rzuć sobie okiem na kursy bukmacherów, którym zależy na tym, by mieć rację, czy też głosy specjalistów.
W obecnym stanie rzeczy mowa o konieczności walki o co najwyżej LE jest równie uzasadniona, jak mowa o walce o scudetto. Jedni przesadzają w jedną, drudzy w drugą stronę.



