Baśka i Galliani rok temu powiedzieli, że sprzedają ich, aby w przyszłości można było inwestować w młodzież i Milan STAĆ było na zakupy. Prawda jest taka, że to wszystko to jedna wielka ściema. Sprzedaż tych graczy dała tylko to, że zmniejszył się budżet płacowy, wyrównaliśmy straty a na inwestycję jak nie było tak nie ma.A wzmianka o problemach finansowych to argument laika. Nie znam sytuacji Napoli, ale mam wrażenie, że raczej wychodzą na zero co najmniej. Milan sprzedał graczy za prawie 70 milionów euro i o te 70 milionów euro zmniejszył roczne wydatki na płace. Czego oczekujesz, że Milan sprzeda graczy z konieczności łatania dziury budżetowej i od razu wyda te pieniądze na lepszych graczy? Chciałbyś zjeść ciastko i mieć ciastko, a później się dziwisz, że to niemożliwe.
Co do tego okienka - fakt, oczekiwałem więcej, ale zostało parę dni jeszcze.
Popatrzmy prawdzie w oczy - Napoli nie grało w LM ma kasę na zakupy, Inter nie grał 2 lata pod rząd i też ją ma. A my? Nie mamy i to jest fakt.
Mieliśmy wzmacniać skład młodymi graczami z potencjałem. W to okienko za niewielkie pieniądze w stosunku do realnej wartości byli do kupienia gracze tacy jak Sakho (oferte z Romy dostał), Ljaijci, Eriksen (właśnie przechodzi do Tottenhamu i płacą za niego w to okienko 4! mln euro). Każdy z nich by nas wzmocnił.
Już wiele razy pisałem - żaden kibic Milanu nie oczekuje transferów za 100 mln, ale na Boga my ich praktycznie nie robomy w ogóle. No poza Birsą, Polim i Silvestrem. Jest czym straszyć!
Dodatkowo psujemy tylko relacje z klubami i stajemy się pośmiewiskiem.
Teraz się już cudów nie spodziewam. Miałem nadzieję, że po awansie do LM się coś zmieni. Jest inaczej. Ten klub musi przejść w inne ręce póki jest jeszcze co ratować.



