Nie rozumiesz, bo zadajesz pytania ponownie, wobec tego ja powtórzę: nie będę wspierał lenistwa intelektualnego.Doskonale rozumiem co napisałeś. Moje pytanie nie wynika z Twoich ostatnich postów, a z całokształtu Twoich wypowiedzi na temat Juventusu od momentu przyjścia Conte. Ta jak? Dzięki sędziom czy nie?
Zależy o kim.No wiesz, pisałeś o nich jako o graczach bez potencjału, a tu nawet Bonucci przerodził się w czołową postać ligi na swojej pozycji
Dominacja w lidze PO odejściach z Milanu nie może zmienić faktu, że Milan stracił mistrzostwo przez kilkanaście urazów i błędy sędziów. Czapki z głów za wykonaną pracę przez Conte przez cały ten czas, ale w normalnych okolicznościach (tak, piłka bywa nienormalna) sytuacja by wyglądała zupełnie inaczej. I jak pokazał mecz z golem Muntariego - błędy sędziów okazały się nawet istotniejsze od urazów, bo i z urazami balonik nie pękł tylko przez arbitrów.Po prostu uważam, że JUVE dalej opierający się przecież na tych samych graczach co w pierwszym sezonie zdążył już swoje udowodnić nawet największym krytykom, do których Ciebie zaliczam, że to nie jest przypadkowa ekipa, która zdobyła scudetto psim swędem.
Tyle na ten temat. Zaraz losowanie, trwa mercato, nie ma sensu ponownie dowodzić pewnych faktów. Wszystko jest do odkopania na poprzednich stronach.
Nie, nie czekamy. Boże, widzisz i nie grzmisz.przecież on po raz kolejny wyciąga zlatana zapominając że już zdążyliśmy na nim tyle samo zarobić że czekamy na zaległą część za Kake
Rozumiesz pojęcie straty? Rozumiesz, że czasem kluby ponoszą straty, więc muszą działać w celu ograniczenia ich, co oznacza, że nie mogą działać tak samo, jak wcześniej?że Siilva w perspektywie bodaj 3 lat daje nam 45 milionów plus jego wyjebanie duży kontrakt.
Kurde, gilardino11, fani Interu pojęli to szybciej od Ciebie.
Nie pojmuję, jak wielu kibiców nadal chce zjeść ciastko i mieć ciastko, a później się dziwi, że to niemożliwe.
I jeszcze to bezrefleksyjne porównywanie sprzedaży Cavaniego, by sfinansować całe okienko, do sprzedaży Zlatana i Silvy w celu doprowadzenia budżetu do normalnych rozmiarów.
Na ekonomię to wy nie pójdziecie.



