Część kibiców uważa, że Milan powinien wydawać pieniądze, bo zarobił rok temu 70 milionów na graczach, których ściągnął, by załatać dziurę budżetową. Po czym zamknął rok 2012 z albo minimalną stratą, albo minimalnym zyskiem (w zależności od źródeł). Ci kibice uważają jednak, że skoro sprzedał graczy za kilkadziesiąt milionów, by zbliżyć się do zera w budżecie, to powinien wydać kilkadziesiąt milionów, przy okazji nie zwracając uwagi na to, że ma zaciągnięte zobowiązania, które musi spłacać, znacznie większe (do tego roku) od rat, na których klub zarabia (czyli sam Pato). Chcieliby więc, by klub rok temu wydawał kilkadziesiąt milionów, które zarobił, by zrównoważyć budżet, jednocześnie chcą też zrównoważonego budżetu i niskich pensji. A następnie żeby klub w tym roku wydał dodatkowe kilkadziesiąt milionów nie mając gwarancji awansu do LM, przy braku której nastąpiłaby katastrofa ekonomiczna.
No fakt, to rozumowanie jest bezbłędne.
Chcecie mieć ciastko i zjeść ciastko, a później tupiecie nóżkami, gdy ktoś wam tłumaczy jak krowie na rowie, że to niemożliwe. Urocze.
A później się dziwicie, że jeśli wasza wesoła gromadka kłamie i się myli, to nie chcę wam przyznać racji.
Wierzyć na słowo to możecie gilardino11, który mylnie podaje informacje o Kace. Ja wolę operować na liczbach, bilanse Milan ogłasza w styczniu każdego roku, kwoty transferów są do sprawdzenia. Reszta to matematyka.
No fakt. Ponad 20 milionowy transfer Balo w pełni sfinansował Pato za 15 milionów. Co jeszcze, w waszym świecie transfery Saponary (4), Zapaty (6) itd. sfinansowało oddanie za darmo Ambrosiniego?Owszem wydaliśmy trochę, ale w większości były to wydatki sfinansowaną sprzedaża innych graczy. I nie mówię tu o Silvie czy Ibrahimoviciu.
Policz to sobie wszystko sam, tylko nie wciskaj mi kitu, że do oceny możliwości finansowych Milanu nie można wliczać transferów w trakcie spłacania, bo to myślenie tak krótkowzroczne, że głowa mała.
Milan w tym okienku wydał na transfery łącznie około 30 milionów euro (16 + raty za Balo i Ibrę), zarabiając 10*. Przy czym zaraz będą kolejne ruchy. W jakim świecie w większości były to wydatki sfinansowane sprzedażą innych graczy?
No, chyba że wierzysz w te bajki o tym, że kasa z Milanu idzie do Fininvestu - pierwsze lepsze spojrzenie na jakiekolwiek dane temu przeczy.
Piszesz takie bzdury razem z paroma innymi kibicami Milanu, a później słyszę jęki oburzenia, że przywrócenie matematyki na maturze to błąd.
Ach, mete, jeszcze jedno. Czemu nie odniesiesz się do tego, że zarzucasz Milanowi niskie wydatki po sprzedaży Ibry i Silvy przy tym, że Napoli sprzedało Cavaniego i przejada jego kasę? Nie zauważyłeś oczywistego detalu i teraz chcesz to zbyć milczeniem? Jesteś ponad to.
*Dodam, że chodzi o czystą gotówkę. Jeśli chcesz posługiwać się wartościami z bilansu Milanu, to kwoty rosną po obu stronach, bo ja np. nie liczę Strassera, jak to robi transfermarkt, bo wiadomo, że Milan nie dostał za niego ani grosza, tylko drugą połowę Constanta.



