Polak kibicem zagranicznego klubu ??

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post autor: Bienias » 20 cze 2005, 23:10

Obserwator pisze: Dlaczego?Zeby byc kibicem jakiejs drzunyny trzeba wyrosnać koło stadionu,chodzić od małego na mecze,czuć zapach trawy ze stadionu.
Będąc małym dzieckiem obracac sie w towarzystwie kibiców-wsiaknąc w atmosferą druzyny.Przyspiewki sławiace drzuyne znac od małego ,a słowa ,,Druzyna x to pany"wypowiedzieć szybciej niż ,,Mamo daj pieniadze na lody".
Zeby byc cule Barcelony trzeba ja po prostu kochac!!!

Obserwator pisze: Takie teksty typu,,Hala Madrit"czy ,,Visca el Barca"nigdy nie będą głosem serca,tylko wykutą regułką,której notaben żaden Polak nigdy nie wypowie z odpowiednim akcentem.Nigdy Polak nie nauczy sie dobzre przyspiewek obcych druzyn,zawsze będzie to mniejsze lub większe kalecznie języka.
I tu sie mylisz! Znam i to paru polakow ktorzy znaja dosc dobrze katalonski i calym sercem spiewaja po katalonsku piesni chwalace dume Katalonii jak i te na madryt :wink:
Obserwator pisze: Druga sprawa-jak mozna kibicowac jakiejs druzynie nie będać nigdy na jej stadionie?
To jakas wirtulana forma kibicowania.
Ja osobiscie bardziej szanuje kibiców A klasowej druzny LZs Nowa Wieś Prudnicka czy innej LZS Pcim Dolny,niż kibiuców Relau ,BArcelony czy Bayernu.
.
Dlaczego nigdy? Wiekszosc kibicow zagranicznych klubow(ci powyzej 20 lat) bylo w swoich ukochanych klubach wiec poraz kolejny nie mow nigdy!

A teraz jedno pyatnie do tzw patriotow kibicow polskich klubow- czy macie karnety na mecze własnych klubow i czy jezdzicie na wyjazdy nawet na puchary europejskie?

Wróć do „Hyde Park”