Roma zapłaciła 12 milionów za Ljajicia, tyle samo Koguty za Eriksena. By ich ściągnąć do Milanu musielibyśmy zapłacić więcej. Razem z ich pensją - na luzie ponad 4 miliony euro brutto - wyszłoby prawie 20 milionów wydatku w ciągu roku.
Kaka nas tyle będzie kosztował przez dwa lata, a zarobi na bank więcej na koszulkach od tej dwójki.
Tymczasem za pół roku do zespołu dołączy Honda, który na luzie będzie naszym podstawowym piłkarzem, a w kadrze jest Saponara, na którego klub bardzo liczy.
Nie mówiąc o tym, że Ljajić u nas grałby poza pozycją. Jego transfer byłby niepotrzebny.
Transfer Eriksena oczywiście by mnie ucieszył, ale to by znaczyło nie dla Hondy (bo zamiast rywala w nieznanej formie na góra 2 lata dostałby świetnego rywala na 10 lat) i wieczną ławkę dla Saponary, który byłby numerem trzy dla dwóch dość młodych graczy.
A tak - przychodzi Kaka za darmo, płacimy za niego tyle, ile się pewnie zwróci marketingowo, a dodatkowo mamy gwarancje, że nie zajmie na lata miejsca Japończykowi i Włochowi.
Wszystkie źródła podają transfer za darmo i dwa lata kontraktu.Informacje są sprzeczne, rok/dwa, pół roku kontraktu a potem Galaxy, 3-4-5mln za sezon. Póki co panuje medialny chaos.



