Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 02 wrz 2013, 17:05

O Acerbim mówiło się w superlatywach, bo miał świetną rundę lub trochę ponad, choć Preziosi zapowiadał, że Acerbi to specyficzny obrońca wymagający dużo zaufania i błyszczący dopiero na wiosnę. Milan go oddał, za parę lat się przekonamy czy słusznie, na ten moment - tak, choć z drugiej strony: rozwiązałby nasze problemy przy stałych fragmentach. Wykupiliśmy za niego połówkę Constanta i pozwoliło nam to na inwestycję w Balo i Salamona, zobaczymy za parę lat jak to się opłaci.
Astori to jednak jest całkowicie inny przypadek niż Acerbi - ma za sobą nie rundę, ale parę udanych sezonów, jest ceniony przez Prandelliego (ponad m.in. Ogbonnę). Nie chcę tego typu obrońcy w Milanie, ale to nie znaczy, że jest sens zaniżać jego wartość.
Choć 10 milionów lub więcej za niego bym nie dał, bo mam wrażenie, że po jego przyjściu ogarnie się Zapata i zacznie grać tak, że Astori będzie ławkowiczem.
Trzeba było zagrać va bank na początku okna transferowego i założyć że awansujemy do LM. Znaleźć szybciej kupca na choćby Nocerino i Boatenga gdzie było pewne, że Ghańczyk odejdzie. Ściągnąć już wtedy Honde, Teveza i np. Ogbonne(a można wymieniać więcej typu Quintero itd.).
Polityka gry "va banque" doprowadziła klub do sytuacji, w której trzeba było wyprzedawać srebra rodowe do utrzymania zespołu w czołówce. Jeśli po awansie do LM i sprzedaży Boatenga nie ma kasy na Astoriego, to Twoim zdaniem dodatkowa sprzedaż Nocerino by nam dała Teveza, Hondę i Ogbonnę? :lol:

Wróć do „Włochy”