Astori to jednak jest całkowicie inny przypadek niż Acerbi - ma za sobą nie rundę, ale parę udanych sezonów, jest ceniony przez Prandelliego (ponad m.in. Ogbonnę). Nie chcę tego typu obrońcy w Milanie, ale to nie znaczy, że jest sens zaniżać jego wartość.
Choć 10 milionów lub więcej za niego bym nie dał, bo mam wrażenie, że po jego przyjściu ogarnie się Zapata i zacznie grać tak, że Astori będzie ławkowiczem.
Polityka gry "va banque" doprowadziła klub do sytuacji, w której trzeba było wyprzedawać srebra rodowe do utrzymania zespołu w czołówce. Jeśli po awansie do LM i sprzedaży Boatenga nie ma kasy na Astoriego, to Twoim zdaniem dodatkowa sprzedaż Nocerino by nam dała Teveza, Hondę i Ogbonnę?Trzeba było zagrać va bank na początku okna transferowego i założyć że awansujemy do LM. Znaleźć szybciej kupca na choćby Nocerino i Boatenga gdzie było pewne, że Ghańczyk odejdzie. Ściągnąć już wtedy Honde, Teveza i np. Ogbonne(a można wymieniać więcej typu Quintero itd.).



