Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
DREWNIANY SRACZ
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 22 sie 2009, 12:02
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: DREWNIANY SRACZ » 03 wrz 2013, 9:07

Co do Moyesa mysle ze wielu tu przecenia jego role. Facet jest 2 miesiace w klubie i daje łeb ze za tegoroczne transfery nie do konca ponosi odpowiedzialnosc. Zaryzykuje nawet teze ze Moyes na poczatku okienka powiedzial: Moim zyczeniem jest Afro, reszte zawodnikow dobierzcie zgodnie z waszym sumieniem. I to dzialacze Utd(dyrektorzy sportowi, moze nawet SAF) probowali sciagnac wieksze nazwisko, dopiero na koncu -gdy sie nie udalo- poszli do Belga. Wydaje wam sie ze Moyes przychodzi do tak poteznego klubu i dostaje na dzien dobry pelnie wladzy? Dobrze, powiedzmy ze taki Ander mogl byc pomyslem Moyesa, w to moge uwierzyc, ale nawet jesli to przeciez nie Moyes pojechal do nieugietych Baskow negocjowac transfer. Zwyczajnie nie daję wiary ze Szkot na dzien dobry mogl sobie strzelac nazwiskami kogo chce a kogo nie chce. A dwa jak mozna obarczac wina Moyesa za nieudane podchodzy do wielkich naziwsk? Nawet zakladajac ze on wydaje polecenie - ale to nie on siedzi przy stoliku negocjacyjnym i zalatwia cene pilkarza.

Wróć do „Anglia”