Tak czy inaczej liniowy fatalny. Sytuacja z drugiej połowy - faul na Sobocie i karny, a ten gwiżdże spalonego z dupy. Strasznie szkoda tego meczu, ale daliśmy dupy już wcześniej. Z Mołdawią w Kiszyniowie powinny być trzy punkty, teraz też, z Ukrainą u siebie co najmniej remis. Z takimi wynikami nie zasłużyliśmy na awans.
I brawa dla Lewego, przełamanie w dobrym stylu, szkoda, że nic nie dała centra w 90. minucie...



