Dziwi mnie taka przewaga Torino gdzieś w okolicach 10-40 minuty, bardzo dobrze śmigają skrzydłowi i atakujący jak Cerci czy Immobile, jedynie co jest dla mnie dziwne, że w pewnym momencie coś w nich stopuje jakby nie chcieli zrobić Milanowi krzywdy, a spokojnie mogli!
Kaka narazie niewidoczony. Balo obrażony. Wydaje mi się, że w drugiej połowie Milan nie pozostawi złudzeń, no chyba, że stanie się jakiś mega cud.



