Na razie jest bardzo słabo, ale nie mamy się co martwić. W końcu na ławce mamy Birse i Matriego, którzy wejdą i odmienią losy meczu.
Jeszcze tylko kontuzji Monto nam brakowało.
Mają swoje 4-3-1-2 i Kake. Zero! sytuacji z Torino. Ciekawe kto szybciej zmądrzeje - kibice wychwalajacy mercato po "transferze" Kaki czy Allegri zmieniający taktyki jak skarpetki.



