Po pierwsze: Neymar wczoraj zupełnie nic nie pokazał. Nie wychodziły mu dryblingi, bardzo często podawał niecelnie. Na + tylko asysta i prawie asysta. Akurat wczoraj naprawdę zagrał przeciętnie.
Że Alexis jest największą lamą w tej drużynie wiadomo nie od dziś, ale wczoraj miał olbrzymi udział przy jednej bramce. Schodząc w kontrataku do środka pociągnął za sobą dwóch obrońców i Messiemu zostało tak dużo wolnej przestrzeni, że gdy piłka powędrowała do Argentyńczyka było pewnym, że padnie gol. Generalnie Sanchez ma trochę zadań bardzo pożytecznych dla drużyny, których na pierwszy rzut oka nie widać. Co nie zmienia faktu, że jest tak słaby, że ja pie...



