Pierwsza polowa byla okropna, paskudna, fatalna, beznadziejna. Ajax praktycznie bawil sie z Barcą jak kot z myszą, klepali niesamowicie. Tyle ze w Barcelonie są: kosmita, wg wielu zrodel Marsjanin, oraz najlepszy obecnie hiszpanski bramkarz. Dlatego konczyla sie 1-0.
Druga to juz inna para kaloszy. Barca nie wiem czy za sprawa wiekszej koncentracji czy mobilizacji czy zmiany systemu nie dala juz sobie w kasze dmuchac i powinno sie to skonczyc z szostką.
Ogolnie rzecz biorac jesli nie przyjdzie jakas forma to nie wiem jak beda wygladaly najblizsze dwa mecze na San Siro i w Glasgow.



