Już dawno nie widziałem tak szarpanych akcji w wykonaniu BVB, a dodatkowo założenia Kloppa pokrzyżowała niepotrzebna czerwień dla Weidenfellera. Bezsprzecznie najgorszy mecz w trykocie Borussen rozgrywał Reus, odkąd przybył on do Dortmundu. Wykonywane przez niego rzuty wolne nie siały żadnego spustoszenia pod bramką Napoli. Nadzwyczajnych pomysłów na rozgrywanie piłki nie miał również Mkhitaryan i to właśnie ci dwaj piłkarze najbardziej zawiedli moje oczekiwania.
Schalke zgodnie z planem ogrywa Steauę mimo nie najgorszej postawy rumuńskiego zespołu do momentu błędu w komunikacji Tatarusanu z Szukałą. Jak widać, powrót do Niemiec podziałał korzystnie na mającego znów niemały udział w wygranej Boatenga. Doprawdy nieźle funkcjonowały boki obrony Schalke, co jest o tyle istotne, że w ostatnim czasie najbardziej dostawało się właśnie zawodnikom występującym na tych pozycjach. Przy ustalaniu składu na arcyważną konfrontację przeciwko Bayernowi zachowałbym prawie w całości podstawową jedenastkę z dnia wczorajszego, wymieniając jedynie Neustadtera na Jonesa( trudno nie spostrzec, że od czasu debiutu w kadrze Neustadter popadł w marazm).



