...Zaccheroni zawsze stawiał na Maldiniego albo Costacurtę, nawet jeśli wiadome było, że jestem silniejszy od tej dwójki. Potem Maldini doznał kontuzji i bardzo dobrze go zastępowałem, ale kiedy wrócił, to znowu mnie odsunięto. Powiedziano mi, że Maldini ma jakiegoś Ojca chrzestnego w klubie i nikt nie może po prostu przyjść i wykopać go ze składu. Milan opowiadał kłamstwa na mój temat, aby wymusić moje odejście z klubu. Twierdzili, że mam problemy z sercem podobne do tych, co miał Kanu.



