Trzy bramki ze stałych fragmentów...aż strach pomyśleć co, by się stało gdybyśmy z gry coś więcej pokazali. Ozila prawie na boisku nie widać, jak trzeba odebrać piłkę, to drepcze, przy niektórych atakach też specjalnie się do przodu nie wyrywał, ale jak już dostanie piłkę na nogę w okolicach pola karnego rywali to bój się boga - przegląd nieziemski, do tego niesamowita precyzja. Przypomina to trochę Fabregasa w szczytowej formie, przy czym Niemcowi wszystkie te wymuskane pasy tak jakby od niechcenia wychodzą. Oglądanie go to czysta przyjemność. Z Santim mogą niezłego bałaganu na boisku narobić.
Giroud strasznie napalony na podtrzymanie strzeleckiej serii, może i dobrze, że nie trafił kolejnej bramki - niech trochę wypuści z siebie powietrza. Przełamał się na początku sezonu, gra dobrze i jest ok. Dzisiaj natomiast w kilku sytuacjach połasił się zbytnio - bez takich proszę bo Niklas tylko czyha na swoją szansę.



