Real Madryt (zbiorczy)

Handsome Boy

Post autor: Handsome Boy » 23 cze 2005, 3:56

Dajminion pisze:Skoro umiejętności czy talenty na płaszczyźnie logicznego rozumowania można oceniać miarką itneligencji to można tak równiez określać umiejętności w innych płaszczyznach. To oczywiście jest młode dosyć podejście i cały czas zakorzenione jest rozumowanie, że inteligencja = inteligencja, jak to nazwałeś, logiczna. Pewne rzeczy sie jednak zmieniają ale to kwestia na osobny temat a nie na wątek o Realu :twisted:
nazywaj to jak chcesz. nazywaj to talentami, zdolnosciami, umiejetnosciami, ale nie podciagaj tego pod inteligencje, bo to jej uwlacza. inteligencja to IQ, to testy mensy i final.
Dajminion pisze:Nie, nie skumam. Jak sie jest lepszym to sie wygrywa. Na końcowy sukces składa się wiele aspektów i nawet jeśli sie jest lepszym w farcie to ten właśnie aspekt zadecydował o wygranej. Widać drugi zespół nie był wystarczająco dobry lub lepszy w tym co robił by wygrać.
jasne ze na zwyciestwo sklada sie rowniez szczescie, ale co to ma do tego kto jest lapszy? chyba nieduzo. fart to fart, a umiejetnosci to umiejetnosci. dwie rozne rzeczy. druzyna majaca wieksze umiejetnosci i bedaca lepsza na boisku nierzadko przegrywa pechowo. i nie jest wtedy gorsza, bo przegrala, tylko miala mniej szczescia. tak sie zdarza i tyle. nie mozna powiedziec, ze lepszy zawsze zwycieza. kto jest lepszy widac optycznie, ale za to punktowe nie ma, dlatego tez nie zawsze lepszy wygrywa.
Dajminion pisze: To, że na szacunek trzeba zasłużyć nie oznacza, że traktuje innych od samego początku jako gorsze osoby. Po prostu wole przekonać się co dana osoba reprezentuje niż z góry zakładać coś.
traktujesz na poczatku bez szacunku. to napisales. to nie najlepsza rekomendacja. szacunek nalezy sie od poczatku,a dopiero pozniej mozna go stracic. to moje zdanie, mam nadzieje, ze nie tylko.

Dajminion pisze:
zawdi pisze:nie glosze klamliwych hasel. jest to uproszczenie, ale klamstwo nie. co z tego, ze we wladzach siedzieli faszysci? co z tego, ze faszysci zabili dwoch prezydentow barcelony? (i nie pisz mi bym pisal tylko o realu, bo jak sie pisze o wojnie II swiatowej to nie pisze sie tylko o 3ciej rzeszy) co z tego, ze real byl na kazdym kroku wspomagany przez rezim? co z tego, ze konkurencje na krajowym podworku ograniczalo sie realowi jak tylko mozna? faszysci potrzebowali tego, by swiat ich dobrze postrzegal. do tego wlasnie byl real. pompowanego w ten klub ile sie da, tlamszac przy tym konkurencje, by real mogl zaistniec na arenie miedzynarodowej, ale co z tego? sukcesy realu po smierci franco, to byla jeszcze zasluga franco. przeciez jak umarl to nagle nie stracili zawodnikow, kasy i innych przywilejopw. poza tym, do teraz zwiazek hiszpanski jest obsadzany ludzmi sympatyzujacymi z madrytem.
Wszystko ładnie i pięknie ale jakie to co napisałeś ma znaczenie w kontekście kłamliwego hasła, że Real to faszystowski klub? Ty mi tu nie pisz o koneksjach z faszystami czy tez o tym kto pracował w tym klubie ale o tym dlaczego tak nazywasz Real. Nie widze tutaj nigdzie sensownego uzasadnienia.
ja widze. czyli co pojmujesz pod pojeciem "faszystowski klub"? to, ze propaguje faszyzm? nie ma takiego klubu. widze, ze bardziej ci pasuje okreslenie "klub, ktorego potege zbudowali faszysci". lepiej? jak juz pisalem to skrot myslowy. nie twierdze, ze real propaguje faszyzm, tylko, ze dzieki faszystom jest tym czym jest teraz. wszystko udowodnic bez kszty watpliwosci da sie tylko w matematyce i naukach na niej bazujacych. humanistyka to belkot domyslow, poszlak i interpretacji.

Dajminion pisze: A owszem ale pisząc o II wojnie nie pisze się zawsze i wszędzie o jednym kraju uciskanym. A Wy tu zawsze musicie jęczeć o tej Barcelonie, to jest zaiste żałosne.
inne kluby tez byly marginalizowane, ale barcelona najbardziej, jako region majacy nacjonalistyczne zapedy i najpotezniejszy klub w hiszpanii. pisze o barcelonie, bo o tym wiem najwiecej. chyba nie mieli gnebic albacete?

Wróć do „Hiszpania”