Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Ebi » 22 wrz 2013, 20:11

red85 pisze:Gadałeś głupoty to zostałeś "zlinczowany". Teraz naprawdę łatwo jechać po tej ekipie, bo zagrali beznadziejne zawody, ale w gruncie rzeczy niemal każdy zakładał, że przed sezonem będzie trudno. Jest i zobaczymy jak Moyes na to zareaguje. Moim zdaniem materiał, żeby grać dużo lepiej jest, ale trzeba zdecydowanie lepiej nim zarządzać. Smalling? Young? Ferdinand w takiej dyspozycji?

Czy to faktycznie jest zjazd, to dopiero pokażą nadchodzące miesiące. Póki co w zeszłym sezonie goliliśmy wszystkich równo. Teraz też można by powiedzieć, że każdy traci punkty i jak mistrza zdobędzie City, to też bedzie gadka, że to wynikało ze słabości innych? Bzdura.

Stać nas na zdecydowanie więcej, ale Moyes źle wybiera IMO. Może w końcu zastanowiłby się czy uparta gra skrzydłami, to jest najlepszy pomysł na tą drużynę. Kagawa, czy Nani to zawodnicy, którzy IMO potrafiliby tchnąć w tą drużynę ducha.

PS City całkiem niedawno wyglądali wręcz beznadziejnie z Cardiff, czy ze Stoke. Oni wyciągneli wnioski, teraz pora na nas. Z Fergiem na pokładzie bym się bardzo nie obawiał, ale DM to dla mnie niewiadoma.
Ja skrytykowałem ekipę jeszcze przed dzisiejszym meczem.

Twój post dowodzi tylko tego, że nadal nie możesz się pogodzić, że to już nie ten MU, który wygrywał LM w 2008 roku czy grał 3 finały w 4 lata. Zjazd jest od dwóch lat. Pytanie tylko czy go zatrzymacie czy dalej będzie postępował.
MGiggs pisze:Ebi- nie mamy ekipy z 2008 kiedy był młodszy Scholes Hargo Ronaldo Tevez ale mamy mocniejsza niż w 2011.problem jest gdzie indziej.Nie wiem tylko czemu Rio gra co 3 dni kiedy wygląda naprawde słabo.
Mi się nadal wydaje, że ekipa z 2011 była jednak mocniejsza. Dzisiaj za dużo gra "nazwisk", które się zestarzały.

Co do zmiany trenera - oczywiście nikt nie neguje, że to spory szok dla kibiców, piłkarzy itp. Miną miesiące zanim albo zatrybi Moyes albo poleci (w dzisiejszej piłce już chyba nie ma szans dawać komuś kilku lat na wdrapanie się do czołówki jak Fergudonowi 25 lat temu - wtedy był inny futbol).

Wróć do „Anglia”