Położył się na nogę Poliego, ale ten i tak nie miał zbyt wielkiej możliwości na zrobienie czegokolwiek z tą piłką przy linii.
Balo musi rozgrywać, odbierać, strzelać, wrzucać bo reszta tej zbieraniny jest za słaba, a komedią jest ta pierdolona linia obronna, Abate wrzucać nie potrafi, Mexes jest terrorystą, Zapaty komentować nie trzeba, a Urby gra na stu pozycjach w dwóch meczach.
A i nasz zloty chlopak za 11 mln nie schodzi ze swojego poziomu.



