Tak jakby Twój magiczny klub grał niewiadomo co. 3 z 4 z Waszych ostatnich meczy (bo Verony nie oglądałem) to kopanie się w czoło i żadne tam przekonywujące wygrane. Nikt z naszej strony nie ulatuje nad ziemię, a jedynie liczymy na regularne zdobywanie pktów, co się przyda, gdy takie kluby jak Juventus będą się męczyć podczas walk z Kopenhagą o remis w LM.Ozdobny pisze:Albo sprowadzi Was na ziemie, z ktorej delikatnie sie ostatnio oderwaliscie.coco pisze: Teraz czas na Romę, która w końcu musi coś stracić.
No Maciek, może faktycznie poleciałem. Ale bardziej w pamięci utkwiły mi zagrania Japończyka, które były albo za krótkie, albo za głębokie.



