Nom, tez nie rozumiem dlaczego to wlasnie Bayern mialby sie obawiac Atleti, choc trzeba przyznac, ze na te chwile Rojiblancos mogliby powalczyc chyba z kazdym zespolem na swiecie.
A co do trenerow, to jeszcze Klopp mial wejscie smoka. Jeszcze nie majac czterdziestki na karku wprowadzil Mainz na salony, a potem wiadomo, pasmo sukcesow z BVB.



