Owszem mogło. Jednak sie nie stało. Roma miała troche szczescia i wiecej jakosci. Pomijajac błedy defensorów przy bramkach nr jeden i numer dwa, bo to logiczne gyby ich nie popelnili mecz by sie ulozyl inaczej, ale zastanawiam sie nad jedna rzecza: czy Mazzarri nie powinien odpuscic pierwszej polowy, kazac zawodnikom dotrwac do przerwy z wynikiem i zaatakowac w drugiej połowie? Przy 0-3 morale spadły i tak naprawde zespoł zdawał sobie sprawe ze nie odrobi tej przewagi. Nawet 0-2 po 45 minutach wyglada inaczej.
Trzeba tez pamietac, ze Interowi wyjątkowo ciezko gra sie z Roma. A na San Siro to juz bardzo czesto dostajemy w łeb. Nihil novi.



