Nie za dobrze przygotował Moyes swoich zawodników do sezonu skoro tak słabo grają. Nawet gdyby było tak, że harowali w okresie przygotowawczym, nie mieli prawa tak słabo zacząć sezonu. To nie trampkarze z Kociopół Wielkich, tylko Manchester United, gdzie od każdego szczegółu funkcjonowania drużyny jest ktoś inny. I co? Nagle wszystkim rozumu zabrakło, zapomnieli jak to się robi? Poza tym, tutaj chodzi też o samo przygotowanie taktyczne. Nie jestem znawcą, ale przecież w każdym meczu widać było jakieś bezsensowne zmiany (apogeum to mecz z Szachtarem) i brak pomysłu jak ustawić drużynę. Nawet jeśli Rio zrobił gaga w meczu, to i tak grał w następnym, chociaż wiek nie ten i kondycja gorsza ( a zmienników miał dobrych). To samo dotyczy ofensywy. Valencia gra obecnie piach, a Moyes jakby nigdy nic, trzyma go uporczywie na boisku. Wpuszcza Januzaja i pyk; są 2 bramki. Więc dla mediów idzie polityczny bełkot, że coś tam chciał ale nie było kiedy go wpuścić. Jeśli ktoś mi to doprecyzuje, jaki to niby był powód, stawiam browar. Rossi ma rację odnośnie tych naszych wychowanków. Tyle się na tym forum pisze, że United to szkółka piłkarska, że my nie kupujemy jak City, tylko sami sobie szkolimy gwiazdy. Jeśli widzę teraz takiego Morrisona, zastanawiam się co on ma takiego gorszego od naszych podstawowych zawodników, że go oddaliśmy? A że ciężko się takiego wychowuje? Jakoś Rooneya ułożyli, w klubie grały większe przekręty (Cantona?) i jakoś był pożytek. Wolę chłopaka, który zarobi czerwo na boisku bo nie odstawi nogi, niż takiego który będzie kalkulował, czy mu się fryzura nie zepsuje jak zrobi wślizg. Nie przemawia do mnie argument, że ktoś ma czekać na swoją szansę wieczność. Cierpliwy poczeka, ale jak zawodnik wie że to już jego czas, pójdzie się promować gdzie indziej (Pogba do Juve) i nie będzie żałował. My za to kupimy Fellainiego bo jest najlepszy w Evertonie.
Na skrzydłach delikatnie mówiąc, brakuje nam gościa który wygra pojedynek 1 na 1 i zrobi z tego sytuacje bramkową i pociągnie zespół robiąc różnicę na tle słabszego rywala nawet, jeśli będziemy przegrywać. Prawda jest taka, że gdyby nie fenomenalny DDG, nie wygralibyśmy tego meczu.
Tymczasem czeka nas po zgrupowaniach kadry bardzo ciężka przeprawa ze Świętymi. Pozostaje się modlić o brak kontuzji i szczęście, bo chyba nikt nie wierzy że nagle zaczniemy grać 'przyjazny dla oka' futbol. Boruc puścił ile w tym sezonie, 2 gole?



