Facet ma możliwość na występy w reprezentacji to w czym stoi problem? Skoro w Brazylii nie chcą na niego stawiać i dać mu szansy na granie w barwach narodowych a ma możliwość gry w Hiszpanii to znaczy, że ma nigdzie nie zagrać? Tym bardziej, że jest w kosmicznej formie i lepszego momentu na powołanie go już prawdopodobnie może nie być. Ja tam nie mam nic przeciwko takim zmianom barw narodowych, skoro gra tyle lat w Atletico, mówi po hiszpańsku to niech gra dla Hiszpanów, skoro oni go chcą. Gorzej jeżeli byłby jak Boenisch, Perqius czy Obraniak.
Czyli analogicznie Januzaj jest też chamem i prostakiem, bo zamiast grać dla Belgii zdecyduje się/zdecydował grać dla innego kraju, w którym się nawet nie urodził?



