W przypadku Niemców i Francuzów, to nie zgodzę się z wami. Jak dla mnie jeśli ktoś urodził się i wychował w danym kraju, to nawet gdyby jego rodzicie byli kosmitami, jest on dla mnie 100% obywatelem tego kraju. Pamiętam, że z 11 Francuzów w finale MŚ'06 tylko jeden gracz (Barthez) miał obu rodziców Francuzów. Nie zmienia to jednak faktu, że cała 11 urodziła się na terenie Francji.
Senna do Hiszpanii się przeprowadził, podobnie jak Costa. To jednak co innego, niż Zidane, Nasri czy Oezil, którzy reprezentują kraj w którym się urodzili.
Ale to nie jest klub, gdzie chcesz odejść kiedy nie grasz. To jest reprezentacja, do której albo się łapiesz albo nie. Gość zawsze czuł się Brazylijczykiem i chciał grać dla Canarinhos, ale że się nie łapał, to nagle poczuł się Hiszpanem?Arwin pisze:Facet ma możliwość na występy w reprezentacji to w czym stoi problem? Skoro w Brazylii nie chcą na niego stawiać i dać mu szansy na granie w barwach narodowych a ma możliwość gry w Hiszpanii to znaczy, że ma nigdzie nie zagrać?
Januzaj nie reprezentował nigdy Belgii, podobno nawet na szczeblu młodzieżowym. Costa dla reprezentacji Brazylii zagrał już 2 razy. Tak więc to nie jest analogiczna sytuacja.Arwin pisze:Czyli analogicznie Januzaj jest też chamem i prostakiem, bo zamiast grać dla Belgii zdecyduje się/zdecydował grać dla innego kraju, w którym się nawet nie urodził?



