Meczem, który przeważył szalkę był chyba przegrany na OT mecz z Blackburn kiedy mieliśmy ogromne problemy ze środkiem pomocy, Pogba był na ławce a Ferguson mimo to zdecydował się grać w środku Parkiem i Rafaelem. O Francuzie już wszystko napisano, nie ma co tego kolejny raz roztrząsać, Ferguson trzymał się swoich zasad, wątpię żeby za jego rządów taki Januzaj dostał okazje jakie ostatnio otrzymuje od Moyesa, prędzej grałby tylko w CC albo jakieś ogony. Zaryzykuję stwierdzenie, że przy Moyesie, pomijając jego obecne błędy, byłyby dużo większe szanse na zatrzymanie Francuza na OT ale nie ma co kolejny raz roztrząsać tego tematu.
Co do Morrisona to sytuacja moim zdaniem była trudniejsza niż z Pogbą. Raz, że IMO Ravel nie był gotowy do gry na najwyższym poziomie, dwa, że "pójście z nim na ugodę" wtedy tylko utwierdziłoby go w przekonaniu, że jego brak profesjonalizmu nie nie niesie za sobą konsekwencji i nie przekłada się na brak postępów w karierze na MU, wręcz przeciwnie dostałby nagrodę w postaci włączenia do pierwszej kadry. Ten chłopak musiał zostać odsunięty od środowiska w Manchesterze, które ponoć miało na niego zły wpływ i zbliżyć się do dna żeby się od niego odbić i skupić na tym do czego ma talent czyli kopaniu piłki. Co do "ułożenia go" to były podejmowane przecież takie próby, które nie przynosiły rezultatów, sam Ferguson też nie należał do najbardziej cierpliwych ludzi a Ravel nie był Cantoną żeby akceptować jego wyskoki. Sam jestem ciekawy jak potoczy się jego kariera, jak zareaguje na potencjalny sukces w dorosłej piłce o ile taki się zdarzy i jaki jest jego stosunek do MU.



