Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: tylerdurden » 09 paź 2013, 11:20

http://swissramble.blogspot.com/2012/10 ... rs-of.html


Przecież sprawa byłą opisywana i wyjąśniania wiele razy.

Dług netto Realu jest pokazywany od lat wg tej samej metodologii, spójnej jeżeli chodzi o zasady z metodologią wskazaną przez UEFA, dług netto Barcelony jest (jak pamiętam) liczony trochę inaczej oczywiście :D, ale chyba też bez zasadniczych różnic.

Twój link wyżęj to kopia tego co powiedział kolega wyżej, więc nie wiem co ma wnosić?

Jeżeli pan Mednoza za dług uznaje całe finansowanie obce, bez uwzględniania, ile klub ma w kasie gotówki (w Madrycie to było zawsze ok 100 mln), ile klubowi są winni kotrahenci i pozostałe kluby z tytułu transferów, to po prostu kłamie i manipuluje, albo jest skocńczonym idiotą.

Nie można dowolnie liczyć poziomu długu, aby zapewnić porównywalność czasową i podmiotową należy po prostu używać jednej metodologii.

Nie jestem księgowym, ale pomijając jawne przekręty, nie można dowolnie żonglować liczbami, w przypadku niektórych pozycji można sobie pozwolić na więcej, ale (powtarzając) nie można zmienić ogólnego obrazu sytuacji finansowej w znaczny sposób.

Rosell z tego co pamiętam, zmienił metodologię liczenia długu na swój użytek (tak jak teraz zrobiłto wspomniany Meddoza). Metodologię można zmienić łatwo, to ciemny lud kupi w większości przypadków.
Ostatnio zmieniony 09 paź 2013, 11:29 przez tylerdurden, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”