
Od 1 lipca obowiązki prezesa Sportowej Spółki Akcyjnej Wisła Kraków będzie pełnił Zdzisław Kapka - informuje Gazeta Krakowska. Ta decyzja zapadła wczoraj, a wcześniej parafowano umowę ze Szwajcarami odnośnie trzyletniej współpracy, która z czasem może przynieść zaangażowanie się zachodniego partnera w struktury własnościowe spółki. Po słowie z właścicielem Bogusławem Cupiałem jest także były selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Engel, który ma zostać dyrektorem generalnym Wisły.
O przygotowanych zmianach kadrowych pisaliśmy od dłuższego czasu. Dziś nie wiadomo, czy zmiany te obejmą wszystkie osoby z Rady Nadzorczej i Zarządu, ale faktem jest, że Zdzisław Kapka wraca do klubu jako pełniący obowiązki prezesa spółki. O innych zmianach kadrowych dowiemy się w najbliższych dniach.
Jerzy Engel był wczoraj w Myślenicach na długich rozmowach z właścicielem, ale jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji czy przyjmie funkcję dyrektora generalnego klubu. Do ponownego spotkania z właścicielem Wisły ma dojść w przyszłym tygodniu i wtedy będzie już wiadomo jak ta sprawa została rozstrzygnięta. Cupiał chce, by Engel dla niego pracował, a ten jest zainteresowany takim wyzwaniem jak dyrektorowanie w najlepszym klubie w Polsce. Pewnie więc chodzi tylko o formalności. Pojawienie się Engela niektórzy odbierają jako zapowiedź rychłego zwolnienia Wernera Lički. Ale nawet gdyby doszło do takiej sytuacji, to raczej nie Engel byłby następcą Czecha. Prędzej już można by się spodziewać, że do tego stanowiska przymierzany jest przyjaciel Engela Edward Klejndinst.
Przez dwa dni w Krakowie przebywał Adam Mandziara, który reprezentował interesy szwajcarskiej grupy inwestorów. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że Bogusław Cupiał parafował dokumenty, w których zapisano warunki wzajemnej współpracy. Szwajcarzy mają przekazać do Wisły bezpłatnie trzech, czterech piłkarzy, którzy obecnie znajdują się m.in. w kadrach zespołów Bundesligi. Ci zawodnicy mają się wypromować w Europie grając z Wisłą w pucharowych rozgrywkach. A potem wpływami za ich ewentualne transfery dzieliłyby się obie strony. W ciągu tych trzech lat współpracy Szwajcarzy być może dostaną szansę wykupienia akcji Wisły, ale na razie nie może być mowy o sprzedaży całego pakietu bo cena 20 mln euro okazała się za wysoka. Z kolei właściciel Wisły nie ma zamiaru sprzedawać klubu za kwotę poniżej kosztów, jakie poniósł.
Kolejny człowiek, którego podziwiam. Po Tibilisi wywalono cały zarząd, wróciła najgorsza poczwara. Wyborcza zrobiła kiedyś listę niezatapialnych. Był tam m. in. pan Czarzasty i reszta śmietanki. Gdyby zrobić taką listę w sporcie, to po całym towarzystwie sędziowskim, panu Listku, znalazły się pan Kapka Zdzisiek. Ale co się dziwić, esbecy mają ten instynt samozachowawczy. Podobnie jak muchy, pijawki, sępy...
O krętaczu Mandziarze już nie mowię
Jest jeszcze pan Edek K. i choć to tylko spekulacje, to widać, że "Chwała nam i naszym kolegom. Ch..e precz"
W każdym razie nadal jest parę wolnych stołków. Chyba złożę podanie o pracę.



