No cos w tym jest co piszesz, ze bardziej jako chwilowe trofeum - podczas tych 10min rozmowy jej kolezanka zaczela gadke w stylu 'ale wiesz, moja kolezanka preferuje facetow o wysokim dochodzie, czy Ty takim jestes?' czy tez 'ona lubi poezje, teatr, ksiazki jakies tam, mam nadzieje ze Ty rowniez'. Gdyby nie to ze sliczna to bym spierdalal stamtad instant.sickstick pisze:cru napisał(a):
[k****] mac, podbilem do zajebistej dziewczyny, 9.5/10, okazalo sie ze hiszpanka, z 2 kolezankami. I oczywiscie kur-wa zeby nie bylo za pieknie, to dziewczyna NIC, zero po angielsku - kolezanka tlumaczy ze jest przeciw globalizacji i dlatego nie uczyla sie nigdy angielskiego. Czasami mam wrazenie ze los chce, zebym nigdy sobie nie znalazl materialu na zone.
Taką hiszpankę fajnie by wyrwać, ale materiału na żonę w niej bym nie szukał. Sam chodziłem kiedyś z półsyryjką. One mają inne nastawienie do świata, inne priorytety. Żona tylko z Polski.
Swoją drogą - skoro jest przeciw globalizacji, to co robiła w Polsce? Niech spada na swój półwysep.



