ogólnie mecze na tych mistrzostwach były dosyć ciekawe - za wyjątkiem jednego Szwecja - Turcja 0:0 - najnudniejszy mecz ever
Ale France 98 też miło wspominam - Na początku mecz Włochy - Chile - gdzie dlugo Włosi przegrywali - i wspaniałe zagranie w końcówce R. Baggio - podrzucił piłkę na ręce obrońcy Chile w polu karnym - karny i gol.
Ale też Argentyna - Holandia kiedy Dennis strzelił przepiękną bramkę (zewnętrzną stroną soopy)
Najgorsze było W korei - bo przegraiśmy - i ogólnie faworyci odpadali
Podobał mi się finał - Euro 96 - kiedy Niemcy wygrali po bramce Bierhoffa z Czechami.
A jak przez mgłę pamiętam parady Kłaka na IO w 92r. - niestety nie pamiętam czy całe IO mi sie podobały



