Ferguson oficjalnie przyznaje, że Beckham dostał butem. Szkoda, że David mu wtedy nie przy****ł w łeb i nie wyszedł z szatni.Ferguson nie ma wątpliwości, że Becks źle postąpił stając się celebrytą i przez to nie stał się klasowym piłkarzem. Szkot wspomniał też słynną sytuację z kopniętym butem w stronę Beckhama.
"David przeklinał. Podążyłem w jego stronę i kopnąłem leżący but niemal prosto w jego oko. Wstał od razu i wściekle ruszył w moją stronę, ale inni gracze go powstrzymali. Powiedziałem mu: 'Siadaj. Zawiodłeś swoją drużynę. Możesz teraz się kłócić ile chcesz.' Poszedłem do zarządu i kazałem go sprzedać."
"Nigdy nie miałem z nim większych problemów, to wspaniały chłopak. Ale problemem było jego małżeństwo z Victorią, a przede wszystkim fakt, że myślał, iż jest kimś większym w klubie niż ja."
W ogóle te gadki SAFa z ostatnich dni są żenujące.
EDIT:
No, k***a. Brawo. Czego on chce? Jak to o nim świadczy w ogóle? Mocne słowa mi się cisną na usta...Rio Ferdinand: "Byłem zmęczony czytaniem o jego obiadkach i lunchach. Rozwinął swoje życie niekoniecznie w te kierunki, które sobie życzyliśmy. To inteligentny facet, ale trochę zbyt rozrywkowy. W 2003 roku popełnił błąd, ale przecież wszyscy narkomani je popełniają."



