Widać futbol w Walii jest bardzo profesjonalny. Sądzę, że jeśli zdają sobie sprawę ze swoich szans mogą sobie pozwolić nawet na zatrudnienie Anity Błochowiak z Józefem Gruszką w ataku.
Teraz tak na poważnie: Liverpool tak naprawdę w meczu z Walijczykami grać nie musi, bo awans do II rudny ma pewny. Martwi mnie tylko to, co dzieje się w klubie z Anfield Road: wyprzedaż. Smicer - jeden z bohaterów pamiętnego finału Ligi Mistrzów - opuszcza L'pool, na rzecz francuskiego Bordeux. Do odejścia szykuje się także paru obrońców...


