Ja moge tylko powtórzyć to co juz chyba gdzieś pisałem - 20 lat temu w Anglii cegłówki i sztachety były w powszechnym uzyciu. ale było to względnie bezpieczne i wypadki smiertelne nie zdarzały się czesto chyba ze zaczęła sie we wszystko mieszać psiarnia bo wtedy to juz chłopakom puszczały wszelkie hamulce. Teraz podobno gównażeria biega na powrót z cegłówkami i sztachetami. O maczetach i nozach rzeźniczych nie słyszałem w ogóle, tak jak o takich akcjach by na jednego zasadziło sie kilku i go pobili na smierc. Tyle ze w Anglii wszyscy jeszcze 10 lat wstecz wiedzieli gdzie lepiej nie chodzic w koszulkach złych klubów. Teraz własnie mija apogeum idylli w tym względzie i powoli chyba wszystko wraca do normy... tylko ze bedzie pewnie 3x bardziej pojebane, tak jak 3x bardziej porabane jest pokolenie faceboookowców...
E:
jeszcze dodam, że z ta opinią jakoby to wracało do normy jestem u siebie odosobniony bo wiekszośc ma takie przekonanie, ze tak jak było w latach 70-tych, 80-tych i jeszcze we wczesnych 90-tych nie bedzie juz nigdy i wszytskop zmierza w kierunku przeciwnym tzn ze na trybunach zamiast kibiców beda konsumenci wpatrzeni w murawe jakby rozpracowywali taktyke przeciwnika hehe... wg mnie pałak się musi w druga strone odbic i z ta wszędobylską poprawnoscią i bezpieczenstwem do zrzygania tak przesadzą, że któres pokolenie im odwali takie rzeczy, że głowa mala.



