Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: Magnum » 25 paź 2013, 21:23

sickstick pisze:Na chwile obecną byłbym za wystawieniem w kilku meczach Rambo na skrzydle. Zagrał tam z Napoli i wyszło bardzo dobrze.
Ale jego "gra na skrzydle" jest ograniczona i nigdy nie zastapi tego, co mamy ze skrzydłowym, którego potrzebujemy jak na lekarstwo. To jest OK na czas kontuzji Walcotta i Chamberlaina jednocześnie, ale nigdy jako pierwsza opcja. Dlaczego?

Bo jego gra na skrzydle wygląda tak:

Obrazek

A w szerokuiej perspektywie jego największy wpływ był tu:
Obrazek


To nie jest gra na skrzydle, to jest gra środkowego pomocnika. Zupełnie co innego niż np. Walcott:

Obrazek

Obrazek

Po jednej stronie tak możemy grać i gramy z Cazorlą, ale nie ma opcji nazywania tych ludzi "skrzydłowymi". Sam Cazorla o tym dopiero co mówił:
Santi Cazorla jest zdania, że boczni obrońcy odgyrwają niesamowicie ważną rolę w atakach Arsenalu, gdyż rozciągają boisko i dają drużynie to, czego nie mogą dać pomocnicy.

Co prawda zarówno Santi, jak i Wilshere i Rosicky ustawieni zostają na skrzydłach, to Hiszpan przyznaje, że tendencją środkowych pomocników jest zagęszczanie środka pola, a nie gra na skrzydle. Dlatego Gibbs i Sagna dają drużynie bardzo wiele.

- Chyba Theo Walcott jest najbardziej naturalnym skrzydłowym w tej drużynie. Lubi tam być, gdyż może wykorzystać swoją niesamowitą szybkość, ale oprócz niego, nie mamy naturalnych skrzydłowych. Dlatego nasi boczni obrońcy odgrywają bardzo istotną rolę - uważa Cazorla.

- Ani ja, ani Jack Wilshere, ani Tomas Rosicky nie gramy przy linii bocznej. Dlatego pozostawiamy otwarty korytarz, w którym mogą swobodnie operować boczni obrońcy. Mamy dużo posiadania piłki, ale przeciwnik może nas skontrować przez otwarte skrzydła. Dlatego boczni obrońcy są bardzo, bardzo ważni dla naszej drużyny. Widać to w każdym meczu - dodaje.
Jak wiemy, Sagna ani Gibbs nie grzeszą świetnymi dośrodkowaniami i jednak granie z nimi jako jedynymi skrzydłowymi trochę nas upośledza dlatego nie widzę opcji grania dwoma pomocnika na skrzydłach. Po jednej stronie - tak, jak sam mówisz, Cazoral tam zagości na stałe chyba, ale na dwóch tylko z konieczności. Dużo przez to tracimy.

Wróć do „Anglia”