Messi dziś był cieniem samego siebie. Za to Neymar pokazał, że jest wart naprawdę dużo. Pierwsza bramka po jego cudownej akcji i zakończona... dziwnym strzałem. Potem jeszcze zaliczył asystę u Alexisa, który tak w ogóle pięknie przelobował Lopeza.
Ronaldo kompletnie niewidoczny, ta akcja może podsumować z lekka jego grę:

Powoli Real, tak samo jak United, może zapomnieć o mistrzostwie.
Aha, zapomniałbym. Powtórzę się. JEBAĆ tego sędziego. Czym byłyby Gran Derbi bez wypaczonego wyniku, no czyyym... Gdyby odgwizdał te dwa ewidentne karne, to trzy punkty powędrowałyby do Madrytu, a tak to...



