Mecz bardzo słaby, rzekłbym że jakby posadzić kogoś kto się nie zna, to by nawet nie pomyślał, że ogląda tak znane ekipy. Messi statysta, CR7 coś tam próbował, ale słabo. Bale totalnie zagubiony, lecz biorę pod uwagę jeden fakt. Facet ostatnio zagrał na dobrym poziomie gdzieś w maju. Sezon przygotowawczy w jego wykonaniu nie istniał. Wstrzymam się przed krytyką.
Czego nie lubię. Teatru i cyrku, a niektórzy piłkarze wyszli z założenia, że warto robić z siebie pajaca, gdy ogląda to cały świat. Szkoda wielka, że Neymar stara się przy kontakcie fizycznym przeobrażać się w worek ziemniaków rzucony ze schodów. Czekałem aż mnie zaskoczy piłkarsko, więc niech przy tym pozostanie, a nie próbuje robić z siebie pajaca na poziomie Sergio B, który umiejętności piłkarskie ma galaktyczne, lecz szacunek dla swoich umiejętności podważa idiotycznym zachowaniem.
Mam nadzieję, że to było pierwsze i przedostatnie Gran Derbi w tym sezonie.



