Inigo to jeszcze większa bomba zegarowa. Chłopak grający świetnie, który w pewnym momencie robi coś takiego, że można tylko się załamać. Sociedad ogólnie gra słabo w tym sezonie. Tylko Griezmann trzyma dobry poziom porównując do tego, co było w zeszłym sezonie. Dzisiaj zmiażdżyli Osasunę, bo dobrze wychodziły im stałe fragmenty.
Co do meczu można tylko napisać : UFFFF. Frajerstwo tej drużyny jest trudne do ogarnięcia. 3:0 a potem dwa kompletnie bezsensowne faule i 3:2. Jeszcze Carvajal powinien wylecieć i byłby jeszcze większy horror. Ta drużyny niby miała grać piłką, ale piłką grało tylko Rayo. Trzy punkty to jedyny pozytyw poza tym, że Cristiano nacisnął na Costę w klasyfikacji Pichichi a Gareth ma dwie kolejne asysty. Tylko ta drużyna nie ma kompletnie żadnej dyscypliny taktycznej, chaos straszny i to u Ancelottiego. Pewnie z Juve zagrają trochę lepiej, bo Juve nie będzie dążyło do takiej kontroli piłki, ale może być wesoło w kwestii wyniku.
No ale dystans w tabeli jako taki jest trzymany, a lepsza gra może w końcu przyjdzie.
Marcelo pokazał dlaczego tej drużynie Coentrao jest bardzo potrzebny. Oby jego ura znie był groźny. Jednak jak za Fabio przyjdzie jakiś np. Moreno z Sevilli, który broni równie świetnie co Marcelo, to będzie dramat.



