W końcu podchodzimy do meczu z United jak równy z równym, a nie zawsze skazani na wpierdol na OT. Liczę, że chłopaki dadzą radę zremisować. Oczywiście dopóki nie ma końcowego gwizdka to do końca będę wierzył w wygraną, ale przed takim meczem na takim terenie biorę remis w ciemno.
W sumie nawet jak przegramy to i tak nadal jesteśmy w komfortowej sytuacji , bo następny ciężki pojedynek w lidze będzie dopiero w grudniu z Chelsea. Po drodze jeszcze jest Everton i Southampton u siebie, ale z nimi powinniśmy sobie poradzić.



