Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: petru » 13 lis 2013, 21:01

Ozdobny pisze: Po pierwsze ja nie jestem powodem podzialu tego spoleczenstwa. O to trzeba przede wszystkim posadzic Jarka z kumplem Antonim i wszystkich tych "madrych" z PiS, z dawnej MW czy faszystowskich onanistow z ONR zerujacych na trudnej sytuacji mlodych Polakow w kwestii pracy, zarobkow, braku perspektyw w ich rodzimym kraju, co tez mnie dotknelo niestety. To oni dziela spoleczenstwo poslugujac plugawymi metodami sklaniajacymi do nienawisci w kierunku osob o innych postawach badz przekonaniach sprawie smolenska, pogladow politycznych, wiary, orientacji seksualnej zamiast skupic sie na waznych aspektach dla panstwa takich jak zmniejszenie bezrobocia, pobudzenie wzrostu gospodarczego, uzdowienie sluzby zdrowia, naprawe szkolnictwa itd.

Po drugie. Demonstrowac mozna sobie do woli. To gwarantuje przeciez konstytucja i nawet taki skrajnie prawicowy ONR, o ktorym swoje negatywne zdanie i szczery niepokoj wyrazilem rok temu, moze sobie urzadzac Marsze. To samo prawo maja geje, lesby, feministki, anarchisci czy komunisci o ile jeszcze tacy istnieja, bo Polska jest demokratycznym krajem, a nie republika tych ktorzy lepiej wala po pyskach "przekonujac" w ten sposob do swoich pogladow. Wkurwiajace jest natomiast to, ze nawet przy okazji takiego swieta, ktore powinno laczyc, a nie dzielic, zadna ze stron, czy to z prawa czy lewa nie potrafi uszanowac. Po co byly te walki z policja, po co niszczenie mienia osob prywatnych, po co komu potrzebne wyrywanie znakow i drzew, po co spalenie teczy, ktora byla dzielem jakiegos artysty, po co atak na ambasade Ruskich, a z drugiej strony po co rzucanie kamieniami z dachow? Wszyscy ci co sie tego dopuscili, a nazwalem ich wczesniej bydlem, co mi wypominasz, nie mieli nic wspolengo z patriotyzmem w ten dzien, a chodzilo im jedynie o zadyme. To wlasnie ich powinien dosiegnac wymiar sprawiedliwosci i nalezycie ukarac, no chyba, ze drogi piwusie takie zachowania i niczym nie uzasadniona agresje uznajesz za standardowe i co wazne patriotyczne w tego typu zgromadzeniach.
Pierwsze dwa akapity to omijanie wężykiem tematu. Problemem jest to, ze narzekasz na podział (i nieistotne jest czy jesteśmy podzieleni, ponieważ Antoni Macierewicz jest dzieckiem Rosemary, czy Jarosław Kaczyński zakładał polskie obozy śmierci), a sam stosujesz go na własny użytek w najbardziej radykalnej z form.
Ozdobny pisze: Po trzeczie, po wszystkim czesc z Was uczestniczac w tym Marszu badz popierajac ide jego organizatorow oburza sie, ze jest on zle przedstawiony w mediach argumentujac, ze szly w nim rodziny, dzieci i osoby starsze, ktore to zachowywaly sie wsposob nienaganny. Owszem bylo tak, ale rownoczesnie z nimi pod tymi samymi sztandarami czy transparetami szli ci chuliganie, dla ktorych donioslosc tego dnia nie miala znaczenia. Oni tez, czy to Wam sie podoba czy nie, wspoltworza wizerunek Marszu Niepodleglosci i wydaje mnie sie, ze wplywaja negatywnie na jego ocene przez media czy uczestnikow innych zgromadzen majacych na celu swietowanie 11 listopada.
Z tego co się orientuję Twój klub reprezentował dyrektor sportowy zamykający sędziów w pokoju dopóki nie uzgodnili wyniku i piłkarze zażywający EPO, a mimo to nigdy nie przyszło mi do głowy nazywać ani tego klubu, ani jego kibiców, bydłem (jak Tobie się zdarzyło, prawdopodobnie przez nieuwagę). Jeśli w warszawskim metrze na Mokotów jedzie pijany, zarzygany żul, to nie znaczy, że wszyscy mokotowianie to alkoholicy. Jeśli ktoś głosuje za odwołaniem Hanny Gronkiewicz Waltz to nie oznacza, że jest spoza Warszawy i ma problemy z higieną osobistą (zgadnijcie z jakiego to periodyku :)). Jeśli jakaś telewizja szuka przypadków pobicia Cyganów, bo nie znalazła na wlasną rękę, a chce zrobić obiektywny materiał, to nie znaczy, że ta nacja ma ciężej niż inne w Polsce (wszystkie mają równie ciężko i boją się wychodzić z domu). Jeśli kibic Lechii Gdańsk odpali racę na meczu piłkarskim nie znaczy, że wszystkim kibicom w Polsce grozi minimum ciężkie pobicie za sam fakt bycia na stadionie. To parę życiowych przykładów logiki jaką media próbują wyszkolić społeczeństwo i co próbujesz teraz nam sprzedać. Brzydkie manipulacje. Bydło to nieładny epitet, więc pytanie pozostaje aktualne - czemu mnie tak nazywasz, a potem narzekasz na podziały?

Wróć do „Hyde Park”