Nie sądzę - nawet nie uważam tego za jakieś narzędzie komunikacji. Ot, ktoś tam wystruga co lubi, poda jakąś fotkę z dopiskiem 'gruby melanż', poczatuje o niczym i gitara. Sam korzystałem kiedyś z różnych komunikatorów, ale to było wtedy, gdy bawiłem się w ifq. Nigdy nie prowadziłem grubszych konwersacji przez gg czy inne cuda, bo od tego mam rzeczywistość. Dlatego niezbędny jest dla mnie telefon, ale nie dlatego, by pisać setki sms, bo też tego nie robię, ale generalnie po to, by dowiedzieć się o NAJWAŻNIEJSZYCH sprawach, no i odnośnie do tego, czy dziś spotykamy się w barze, czy u znajomych na mieszkaniu. Owszem, zdarza się sytuacja, gdy nie można się spotkać - wtedy, ale sporadycznie, ratuje się skype, ewentualnie po prostu rozmawiam przez telefon.
Dla mnie mogłoby to nie istnieć. Ja przypominam sobie często zdania nieco starszych ode mnie znajomych, gdy przychodzą na stadion pokopać: [k****], przez tego fejsbuka praktycznie nie ma z kim grać.
Ja się pod tym nie podpisuję, ale coś w tym jest.



