Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post autor: czarny samael » 14 lis 2013, 14:59

Zaciemniony i zaślepiony - tylko to można powiedzieć o takiej postawie franz.

Po prostu nie rozumiesz w jakim świecie się poruszasz, kompletnie nie zauważając, że ludzi NAPRAWDĘ bardziej obchodzi matka Madzi, niż 14% procentowy spadek PKB na Ukrainie na początku kryzysu, choć na ich życie skrajnie bardziej wpływ ma ten drugi.

A media mają zarabiać i jeśli ktoś daje im sensację, to one ją biorą i to jest wina tych którzy ową sensację spowodowali. Naprawdę trzeba być kompletnie oderwanym od rzeczywistości żeby tego nie widzieć.
Boromir pisze:Uważam, że reportaży o nieudolności rządu i o tym, jak trwoni i kradnie się pieniądze podatników większość Polaków oglądałaby z wypiekami na twarzy. W przeciwieństwie do nikogo nie obchodzącej tęczy czy nielegalnego skłotu.
Gdyby tak było, to Smoleńsk nie byłby tak nośnym tematem, który przyciąga widzów przed TV. Ludzie chcą jatki, ludzie chcą emocji. Marsz, koktajle Mołotowa, podpalona ambasada, czy walki uliczne to większe emocje, niż to że jakiś polityk PO innemu proponował posadę w spółce w której pracuje żona Hoffmana. Dla ludzi to mowa-trawa, co już nawet taki PiS zrozumiał.

Poza tym zapominasz, że ciężko jest w polityce komuś zarzucić wprost złą wolę. Nawet ja PiS jej nie zarzucę co do działalności kraju, bo w IMO oni się mylą. Pomyłka ze złą wolą to dwie różne rzeczy i w ten sposób powstają różne poglądy na państwo, jego zarządzanie, wprowadzane ustawy itd.

Sam nie jestem do końca pewien kto ma rację w kontekście OFE, więc jak media mogą to przedstawić jako okradanie Polaków? To są dwie koncepcje, na których tak naprawdę znają się ekonomiści, a my przegralibyśmy debatę z każdym (poważniejszym) z nich, bo to jest ich działka.

I jak wtedy oskarżyć kogoś o złodziejstwo?

Należy posługiwać się konkretną debatą, szczegółami które mają znaczenie itd. A do tego trzeba liczyć, że nie wybuchnie żaden głośniejszy, nowy (w sensie - kolejne powstanie w Iraku nikogo nie obejdzie, a wojna w Mali już choćby trochę) konflikt, nie będzie wielkiej katastrofy, tajfunu, skandalu pedofilskiego, czy właśnie podobnych wydarzeń na ulicach, bo wtedy nie ma szans przebić się z poważną, wyważoną debatą.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”